Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie
podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi,
żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z
poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta
ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na
swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali.
Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich
spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie
byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”.
Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala
weselna zapełniła się biesiadnikami.
Rozważanie: Krzysztof Wons SDS/Salwator
O co proszę? O głębokie doświadczenie i przyjęcie miłości Ojca
Jezus opowiada o wielkiej tęsknocie Boga Ojca, który oczekuje mnie w królestwie
wieczności. Pragnie, abym był obecny na uczcie weselnej Jego najdroższego Syna. Czy
wierzę w Boga, który za mną tęskni? Wyobrażę sobie Boga Ojca, który przychodzi do
mnie i osobiście zaprasza mnie do siebie (ww. 3-4). Mówi mi, że już wszystko
przygotowane. Prosi, abym zechciał przyjść na ucztę weselną Syna. Uświadomię sobie,
że tak dzieje się każdego dnia. Ojciec zaprasza mnie na ucztę eucharystyczną swojego
Syna, na adorację. Codziennie znajduję wszystko przygotowane. Wystarczy przyjść.
„Lecz oni zlekceważyli to…” (ww. 5-6). Czy cenię sobie dary sakramentalne, które
codziennie przygotowuje mi Ojciec? Jak wygląda moje życie eucharystyczne? Czy
znajduję czas na codzienną adorację? Gniew Boga jest znakiem, że bardzo cierpi z
powodu lekceważenia Jego miłości. Przytulę się do Niego i przeproszę za wszystkie
zmarnowane natchnienia, za każdą sytuację życia, w której odrzuciłem Jego miłość.
„Wszedł król, by się przypatrzeć biesiadnikom…” (w. 11). Wyobrażę sobie, że Bóg Ojciec
podchodzi do mnie i patrzy w moje wnętrze. Jakie uczucia budzą się we mnie? Spojrzę
oczami Boga na moją szatę weselną. Czy jest przygotowana do ucztowania z Nim?
Poproszę Jezusa, aby wzbudził we mnie głębokie pragnienie i tęsknotę za wiecznym
przebywaniem z Bogiem. Będę dzisiaj chodził z modlitwą: „Jezu, wzbudź we mnie
tęsknotę za Ojcem!”.
Modlitwa dnia:
Prosimy Cię, Boże, niech Twoja łaska zawsze nas uprzedza i stale nam
towarzyszy, * pobudzając naszą gorliwość do pełnienia dobrych uczynków. Przez
naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, † który z Tobą żyje i króluje w
jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.