12 lipca 2026
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!»
Rozważanie: Krzysztof Wons SDS/Salwator
O co proszę? O serce hojne i wielkoduszne w przyjmowaniu Słowa
Wymienię te sytuacje, w których mam okazję słuchać Bożego Słowa. Uświadomię sobie, że każda z tych sytuacji jest zawsze darem Jezusa – Siewcy. Jezus mówi do mnie: „Szczęśliwe uszy wasze, że słyszą…”. W modlitwie uwielbienia podziękuję Mu za słowo, z którym spotykam się na co dzień. Jezus wymienia w przypowieści różne rodzaje gleby, na które pada Jego słowo (ww. 4-8). Która z nich najbardziej obrazuje moje serce: droga, miejsce skaliste, ziemia z cierniami czy ziemia żyzna? Jezus pokazuje źródła niedojrzałego słuchania słowa Bożego (ww. 19-22). Co najbardziej przeszkadza mi w głębokim i żywym słuchaniu słowa: słuchanie bez zrozumienia, niewyznany grzech, niestałość, doczesne troski i pogoń za tym, co materialne? Poproszę Jezusa o łaskę szczerości wobec samego siebie. Jezus przywołuje gorzkie słowa z proroctwa Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie… Bo stwardniało serce tego ludu…” (ww. 14-15). Co mogę powiedzieć o mojej zdolności słuchania Słowa Bożego podczas Eucharystii, Liturgii Godzin, lektury Pisma Świętego? Czy jest we mnie pragnienie i pasja słuchania Słowa? Przypomnę sobie różne momenty z mojego życia, w których spotkanie ze Słowem Bożym poruszyło mnie do głębi i stało się dla mnie silnym bodźcem do nawrócenia. Jakie to były sytuacje? Spróbuję przypomnieć sobie szczegóły. Jakie owoce poruszenia przez słowo widzę dzisiaj. W serdecznej modlitwie podziękuję Jezusowi za wszystkie sytuacje życia, w których Jego słowo wydawało we mnie owoce. Będę się modlił o serce „żyzne” i otwarte na przyjmowanie Jego słowa: „Daj mi, Panie serce rozmiłowane w Twoim Słowie!”
Modlitwa dnia:
Boże, Ty ukazujesz błądzącym światło Twojej prawdy, aby mogli wrócić na drogę sprawiedliwości, †spraw, niech ci, którzy uważają się za chrześcijan, odrzucą wszystko, co się sprzeciwia tej godności, *a zabiegają o to, co jest z nią zgodne. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, †który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, *Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.